Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 30 września 2012

Rozdział 3

Magda i Julia weszły do nowego domu.
-Wow niezła chata- Powiedziała  Magda ona zawsze mieszkała w bloku.
-No fajny jest ten basen- Uśmiechnęła się Jula.
-Masz rację.
Dziewczyny kilka minut rozejrzały się po domu. Zaczęły biegać i się świetnie bawić. Nie mogły opanować  radości. Wkrótce nadeszła chwila do zarządzania ich pokojami.
-No dobra mój pokój może być tutaj.- Wskazała Julia na mały pokój.
-Taki mały?-Zdziwiła się Magda
-Tak mały ale za to przytulny- Odpowiedziała koleżance Julia
- No dobra ja dla odróżnienia wezmę ten duży - Odezwała się Magda
-No dobra jak tam chcesz...
Koleżanki odpoczęły trochę w swoich pokojach. Julia pomyślała sobie, że nie mogą ciągle siedzieć w domu. Chciała trochę zaszaleć, pozwiedzać Włochy.Poszła więc do Magdy i zaproponowała jej ten pomysł. Magda zgodziła się na niego, wzięła swój podręczny laptop. Dziewczyny wybrały się do restauracji, ponieważ były głodne. Weszły do lokalu. Trochę były zdziwione, bo inaczej jest w polskich restauracjach. Od strony kuchni bardzo ładnie pachniało pizzą.
- Wiesz co zachciałam zjeść pizzę - zaproponowała Magda..
- Dobry pomysł też o tym pomyślałam - powiedziała Julia. - Wyciągaj laptopa, bo trzeba zamówić pizzę po włosku.
Magda w kilka sekund wyjęła laptop. Weszła w tłumacz Google. Podeszła do kelnera i zamówiła danie na  które miały ochotę.
 - Avrò la pizza (Ja poproszę pizzę.) - odezwała się do kelnera Magda..
 - Grande o piccolo ? (Małą czy dużą ?) - zapytał kelner.
Magda musiała uzgodnić tą sprawę z Julią. Postanowiły zamówić dużą bo, są bardzo głodne.
- Piccolo. (Dużą) - powiedziała.
- Come mangiare signore dare conto. Fare esperienza di bere? (
Jak panie zjędzą dam rachunek. Czy doś do picia ? )
- Sì. Chiederemo tè freddo. (Tak. Poprosimy mrożoną herbatę.)
- D'accordo. ( Dobrze. )
Koleżanki wybrały sobie stolik obok okna. Po 2 minutach od zamówionego przez Magdę jedzenia przyszło picie. Po 10 minutach przyszła duża pizza. Dziewczyny bardzo szybko zjadły zamówione dnie. Potem kilka minut musiały odpocząć w restauracji. Kelner przyniósł rachunek. Magda i Julia były ucieszone bo było ty bardzo tanio. Po zjedzonej obiado - kolacji wróciły do nowego domu. Weszły do swoich pokojów. O wczesnej godzinie zasnęły.  Były syte i zmęczone.


















3 komentarze:

  1. Hej Ola, to jusia jak tam?
    Świetny blog!
    Widzę że obie piszecie bloga
    Papa

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnego masz bloga<3
    obserwuję i liczę na rewanrz:)
    alwayssmilel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń