Łączna liczba wyświetleń

sobota, 29 września 2012

Rozdział 2

Julia i Magda w końcu przyleciał do Włoch. Pilot dał im swoje walizki. Dziewczyny nie wiedziały na jakiej ulicy się znajdują.Chodź Jula nadal się źle czuła.
-Hmn...Chyba jesteśmy na ulicy Gajmen - Odezwała się Magda
- Z kąt wiesz?- zapytała się ciekawie Julia
-Bo jesteśmy koło tabliczki Gajmen
-Ale musimy być na Howwel - rzekła Julia
-No dobra więc pojedziemy taksówką?? - zapytała Magda.
 -Tak tylko wiesz mamy jeden problem nie znamy Włoskiego i telefonu do taksówki!
-Spoko zabrałam laptopa to będę wpisywać w internet co chce powiedzieć to on to przetłumaczy.
-Aha noto tylko problem z taksówką.
-O pacz jaki śmieszny tir!! - Odezwała się Magda
-To jest autobus geniuszu!!- Zaprzeczyła Julia.
-Aha noto wsiadamy może jedzie na ulicę Howwel! 
-No dobra zaryzykujemy
Dziewczyny jechały jakieś 20 minut aż w końcu usłyszały że  konduktor się odezwał :
-  Questa è la strada Howwel
Dziewczyny spojrzały na siebie
- Chyba my wysiadamy - Krzyknęły
Ludzie patrzyli na nie jak na wariatki
-No dobra to my się żegnamy -Powiedziała Magda.
Koleżanki wysiadły.
- Ooo patrz szpital jakiś! Wiesz jak się nazywa?  - zapytała Magda
- Questa è la strada - Przeczytała Jula
-Chwilka a wiesz co to znaczy?
-Nie
Daria wyjęła laptopa i weszła w tłumacz polsko-włoski
-Chymn to znaczy "Tu będziesz zdrowy"
-Aha ciekawe. No dobra ale zajmijmy się szukaniem mojego domu.
Dziewczyny rozglądały się ale ciągle widziały tylko napisy Włoskie a  Magda to przetłumaczyła
-Ciekawe tu jest napisane  negozio a to znaczy sklep.
- O to fajnie wiem gdzie będę chodziła do sklepu.
W końcu zobaczyły jaką bogatą villię stał koło niej jakiś pan
- To chyba jest mój nowy dom - Odezwała się Julia
- No co ty on kosztuję z jakiś milion - Zaprzeczyła Magda
- Tylko widzisz jest taka sprawa że ja go wygrałam
- Wow farciara.
Dziewczyny podeszły do tego Pana wyglądał na miłego aż w końcu się zapytał.
- Ciao ti è Julia? (Witajcie czy Pani to Julia?) - zapytał sie Pan
Magda sobie wszystko przetłumaczyła aż w końcu powiedziała
- Buon giorno, quindi era lei. Ti tgo propria casa? ( Dzień dobry tak to ona. Czy pan jest właścicielem tego domu??)
-Così qui sono le chiavi di casa vostra hanno a nice day ( Tak oto pańskie kluczyki do domu życzę miłego dnia)
- Grazie ( Dziękuję ) - Odpowiedziała Magda.
Julia była w nich wpatrzona jak w słup soli. Nie wiedziała co oni mówią. Przyjaciółki w końcu weszły do tego domu a raczej villi.
Jeszcze nie wiedziały co ich czeka.
                       
               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz